• PIT 37 2005
  • weekend istanbul
  • pks balystok
  • ww mpk krakow
  • zwierzeta;animowane;obrazki
  • strop Kleina płyty stropowe
    DeadShadow Opowiadania
    stary strop drewniany przekrój
    Strop ceny wykonania Teriva
    strop drewniany zamiast betonowego
    strop drewniany w połączeniu z Więźba
    strop gęstożebrowy Akerman
    Strop gęstożebrowy Akermana
    strop drewniany pod ścianką
      aaaaDeadShadow Opowiadaniaaaaa

    Temat: stropy
    J.F. <jfox_xnosp@poczta.onet.plnapisał(a):


    Witam,

     Taki temat z zakresu budownictwa, architektury.
    Pozwiedzalem troche zamkow i tak mnie zainteresowalo:

    Dzis stropy w budynkach robimy z zelbetu.
    Dawniej - lukowe, albo drewniane.

    Od kiedy w zasadzie stosuje sie zelbetowe, i czy byly
    jeszcze jakies inne techniki ?
    W takich zamkach to niektore sale przeciez dosc spore sa ..

    J.


    Witam,

    Oglądałem kiedys dokładnie budynek murowany postawiony w latach 30-tych. Miał
    strop ( moge nieco przekręcoc nazwę)  - KLEINA. Położone szyny stalowe
    (dwuteowniki) oparte o mury pionowe i wypełnione cegłami tak,że cegły
    zachodziły do wewnatrz dwuteownika. Dodatkowe wzmocnienie stanowiła taśma
    stalowa tkzw. bednarka? Od kiedy stosowano ta technikę nie wiem. Pamiętam
    domy murowane na wsi stawiane w latch 60-tych i też robiono jeszcze takie
    stropy.
    Co do stropów żelbetowych to myślę,że powszechne zastosowanie do dużych
    obiektów datuje się od czasu pojawienia się techniki spawania stali w
    budownictwie, a to dokonało się w latach 30-tych. Jednym z pionierów
    spawalnictwa był Stefan Bryła, spawany most kolejowy  jego autorstwa, bodaj
    pierwszy tego rodzaju obiejt w Europie zanjduje się pod Łowiczem. Jednym z
    pierwszych czy wręcz pionierskim dużym budynkiem przy konstrukcji, którego
    zastosowano spawanie konstrukcji stalowych był zniszczony w czasie wojny
    stojący w Warszawie w miejscu dzisiejszego hotelu Warszawa budynek
    Prudentialu.  Powyższe podaję z pamięci, która niestety jest bardziej
    nietrwała niż stropy ( no może za wyjątkiem tych stawianych za Gierka z
    wielkiej płyty).

    Pozdrowienia.


    Źródło: topranking.pl/1835/50,stropy.php


    Temat: stropy
    =?ISO-8859-2?Q?Pawe=B3_Pracki?= <pawp@WYTNIJ.gazeta.plnapisał(a):


    J.F. <jfox_xnosp@poczta.onet.plnapisał(a):

    | Witam,

    |  Taki temat z zakresu budownictwa, architektury.
    | Pozwiedzalem troche zamkow i tak mnie zainteresowalo:

    | Dzis stropy w budynkach robimy z zelbetu.
    | Dawniej - lukowe, albo drewniane.

    | Od kiedy w zasadzie stosuje sie zelbetowe, i czy byly
    | jeszcze jakies inne techniki ?
    | W takich zamkach to niektore sale przeciez dosc spore sa ..

    | J.

    Witam,

    Oglądałem kiedys dokładnie budynek murowany postawiony w latach 30-tych.
    Miał
    strop ( moge nieco przekręcoc nazwę)  - KLEINA. Położone szyny stalowe
    (dwuteowniki) oparte o mury pionowe i wypełnione cegłami tak,że cegły
    zachodziły do wewnatrz dwuteownika. Dodatkowe wzmocnienie stanowiła taśma
    stalowa tkzw. bednarka? Od kiedy stosowano ta technikę nie wiem. Pamiętam
    domy murowane na wsi stawiane w latch 60-tych i też robiono jeszcze takie
    stropy.
    Co do stropów żelbetowych to myślę,że powszechne zastosowanie do dużych
    obiektów datuje się od czasu pojawienia się techniki spawania stali w
    budownictwie, a to dokonało się w latach 30-tych. Jednym z pionierów
    spawalnictwa był Stefan Bryła, spawany most kolejowy  jego autorstwa, bodaj
    pierwszy tego rodzaju obiejt w Europie zanjduje się pod Łowiczem. Jednym z
    pierwszych czy wręcz pionierskim dużym budynkiem przy konstrukcji, którego
    zastosowano spawanie konstrukcji stalowych był zniszczony w czasie wojny
    stojący w Warszawie w miejscu dzisiejszego hotelu Warszawa budynek
    Prudentialu.  Powyższe podaję z pamięci, która niestety jest bardziej
    nietrwała niż stropy ( no może za wyjątkiem tych stawianych za Gierka z
    wielkiej płyty).

    Pozdrowienia.


    Żelbet pojawił się trochę wcześniej i raczaj nie miał wiele wspólnego ze
    spawalnością stali. Najstarszym obiektem żelbet. w Polsce jest potężna Hala
    Ludowa (wysokość 42m, średnica kopuły 67m) we Wrocławiu z 1912 roku.


    Źródło: topranking.pl/1835/50,stropy.php


    Temat: Łazienka na poddaszu - wzmocnienie stropu
    Witam,

    Od 3 lat po kawałku rozbudowuję dom z lat 60 o piętro. Zacząłem
    ostatni już etap, głównie remont parteru oraz łazienki na piętrze.
    Problematyczne tutaj były stropy nad parterem. Wg projektu miał to być
    klein typu pół-ciężkiego. W praktyce są tylko tregry (szyny kolejowe)
    i wypełnienie między nimi żużlobetonem zbrojonym podłużnie i
    poprzecznie (przynajmniej tyle widać po zbiciu tynków), dosyć gęsto
    acz nieregulernie (odstępy między prętami od 3 do 20 cm). Grubość
    stropu od 10 do 12 cm (środkiem cieniej niż przy skraju). Sam beton od
    dołu daje się wyskubać łyżeczką do herbaty. Od góry jest betonowa
    szlichta. Strop mocno drga przy chodzeniu, itp. Tym niemniej nikt nie
    widział zagrożenia i wszędzie położone zostały płyty OSB 22mm na
    legarach położonych na stropie (na tej betonowej posadce). Jest w
    miarę ok, wprawdzie drgania są dalej, ale generalnie jestem
    zadowolony.

    Problematyczna jest obecnie łazienka u góry, bo ze względu jednak na
    te drgania nie chce nikt podjąć się ułożenia płytek na podłodze. Więc
    pozostaje do rozważenia kwestia wylewki. I tu jest znowu problem z
    obciążeniem, bo akurat pod tym pomieszczeniem (pod nim jest kuchnia) w
    stropie biegnie tylko jedna tregra. Tutaj właśnie zaczyna się pytanie
    do Szanownych Forumowiczów: co z tym zrobić, jak najlepiej wzmocnić,
    itp.
    Ta część stropu, na której ma znaleźć się łazienka, w całości znajduje
    się także nad innymi pomieszczeniami na dole. Tych nie chcemy
    demolować. Z 3 stron biegną ściany nośne (dwie to zewnętrzne budynku).
    Z czwartej strony na dole jest ścianka działowa, i co ciekawe także
    ścianke działową z ytonga 12cm postawili na piętrze, nie widząc tu
    żadnego problemu.
    Przedstawię kilka koncepcji, które urodziły się po rozmowach z ekipą
    remontową, projektantem nadbudowy domu oraz po moich przeczesywaniach
    internetu.

    1) Rozebrać strop i zrobić nową płytę stropową zbrojoną kratownicą.
    Jeden bok, gdzie nie ma ścian nośnych, zastąpić dwuteownikiem
    rozpiętym pomiędzy ścianami nośnymi. Problem: czy obecny strop po
    rozcięciu (bo ma być wycięty tylko w części łazienkowej) nie złamie
    się czy coś w tej części, gdzie ma pozostać. Ponadto na czym i jak
    miałby się oprzeć końcem? Kolejna szyna? Przypomnę, że na tej części
    znajduje się obecnie działówka.

    2) Wzmocnić obecny strop przez dołożenie dodatkowych tregrów pod
    stropem (równolegle do tego, co jest). Czy tak można faktycznie
    wystarczająco wzmocnić strop i zapewnić, że drgania się zmniejszą?
    Jeśli tak to jak najlepiej osadzać szyny: pod stropem, nad, wkuć się w
    niego? W tym rozwiązaniu miejsca jest dosyć zarówno pod jak i nad
    stropem. Jeśli to wystaczy, to ja preferuję ten sposób.

    3) Zostawić strop w spokoju a nad nim zrobić nowy jak w pkt.1
    (kratownica). Stary strop słuzy jako deskowanie nowego. Tylko jak się
    upewnić, czy obciążenie nie przechodzi na stary strop. Ponadto w takim
    rozwiązaniu poziom podłogi będzie trochę wyżej niż reszta piętra, ale
    to przeżyjemy.

    4) Nie robić nic, powinno wytrzymać wylewkę i płytki. Podobno
    rozpiętość stropu w tym miejscu jest niewielka. Z tym że moim zdaniem
    żeby wylewka mogła powstrzymać drgania musiałaby mieć min. 5 cm. A to
    już spory ciężar, do tego wanna, obudowa, płytki ...

    Jeszcze podam trochę wymiarów. Pomieszczenie łazienki to prostokąt
    3,40 m (w tym kierunku biegnie tregra) na 3,1 m. Z tym że w tym drugim
    kierunku cały strop ma długość 5,0 m. Jedyna tregra jest w odległości
    190 od ściany nośnej.

    Dodam, że na tym stropie w trakcie nadbudowy stało trochę materiału,
    stał też stary dach. Na stropie od dołu, na tynku, nie ma żadnych
    pęknieć, poza rysami wzdłuż tregrów.

    Muszę wybrać któryś wariant, może jeszcze coś innego. Wtedy projektant
    ewentualnie policzy jakieś przekroje, itp.


    Źródło: topranking.pl/1559/lazienka,na,poddaszu,wzmocnienie,stropu.php


    Temat: Łazienka na poddaszu - wzmocnienie stropu
    Dnia 09-09-2007 o 14:49:32 bartekd <bartosz.dutkiew@1soft.plnapisał:

    Witam,

    Od 3 lat po kawałku rozbudowuję dom z lat 60 o piętro. Zacząłem
    ostatni już etap, głównie remont parteru oraz łazienki na piętrze.
    Problematyczne tutaj były stropy nad parterem. Wg projektu miał to być
    klein typu pół-ciężkiego. W praktyce są tylko tregry (szyny kolejowe)
    i wypełnienie między nimi żużlobetonem zbrojonym podłużnie i
    poprzecznie (przynajmniej tyle widać po zbiciu tynków), dosyć gęsto
    acz nieregulernie (odstępy między prętami od 3 do 20 cm). Grubość
    stropu od 10 do 12 cm (środkiem cieniej niż przy skraju). Sam beton od
    dołu daje się wyskubać łyżeczką do herbaty. Od góry jest betonowa
    szlichta. Strop mocno drga przy chodzeniu, itp. Tym niemniej nikt nie
    widział zagrożenia i wszędzie położone zostały płyty OSB 22mm na
    legarach położonych na stropie (na tej betonowej posadce). Jest w
    miarę ok, wprawdzie drgania są dalej, ale generalnie jestem
    zadowolony.

    Problematyczna jest obecnie łazienka u góry, bo ze względu jednak na
    te drgania nie chce nikt podjąć się ułożenia płytek na podłodze. Więc
    pozostaje do rozważenia kwestia wylewki. I tu jest znowu problem z
    obciążeniem, bo akurat pod tym pomieszczeniem (pod nim jest kuchnia) w
    stropie biegnie tylko jedna tregra. Tutaj właśnie zaczyna się pytanie
    do Szanownych Forumowiczów: co z tym zrobić, jak najlepiej wzmocnić,
    itp.
    Ta część stropu, na której ma znaleźć się łazienka, w całości znajduje
    się także nad innymi pomieszczeniami na dole. Tych nie chcemy
    demolować. Z 3 stron biegną ściany nośne (dwie to zewnętrzne budynku).
    Z czwartej strony na dole jest ścianka działowa, i co ciekawe także
    ścianke działową z ytonga 12cm postawili na piętrze, nie widząc tu
    żadnego problemu.
    Przedstawię kilka koncepcji, które urodziły się po rozmowach z ekipą
    remontową, projektantem nadbudowy domu oraz po moich przeczesywaniach
    internetu.

    1) Rozebrać strop i zrobić nową płytę stropową zbrojoną kratownicą.
    Jeden bok, gdzie nie ma ścian nośnych, zastąpić dwuteownikiem
    rozpiętym pomiędzy ścianami nośnymi. Problem: czy obecny strop po
    rozcięciu (bo ma być wycięty tylko w części łazienkowej) nie złamie
    się czy coś w tej części, gdzie ma pozostać. Ponadto na czym i jak
    miałby się oprzeć końcem? Kolejna szyna? Przypomnę, że na tej części
    znajduje się obecnie działówka.

    2) Wzmocnić obecny strop przez dołożenie dodatkowych tregrów pod
    stropem (równolegle do tego, co jest). Czy tak można faktycznie
    wystarczająco wzmocnić strop i zapewnić, że drgania się zmniejszą?
    Jeśli tak to jak najlepiej osadzać szyny: pod stropem, nad, wkuć się w
    niego? W tym rozwiązaniu miejsca jest dosyć zarówno pod jak i nad
    stropem. Jeśli to wystaczy, to ja preferuję ten sposób.

    3) Zostawić strop w spokoju a nad nim zrobić nowy jak w pkt.1
    (kratownica). Stary strop słuzy jako deskowanie nowego. Tylko jak się
    upewnić, czy obciążenie nie przechodzi na stary strop. Ponadto w takim
    rozwiązaniu poziom podłogi będzie trochę wyżej niż reszta piętra, ale
    to przeżyjemy.

    4) Nie robić nic, powinno wytrzymać wylewkę i płytki. Podobno
    rozpiętość stropu w tym miejscu jest niewielka. Z tym że moim zdaniem
    żeby wylewka mogła powstrzymać drgania musiałaby mieć min. 5 cm. A to
    już spory ciężar, do tego wanna, obudowa, płytki ...

    Jeszcze podam trochę wymiarów. Pomieszczenie łazienki to prostokąt
    3,40 m (w tym kierunku biegnie tregra) na 3,1 m. Z tym że w tym drugim
    kierunku cały strop ma długość 5,0 m. Jedyna tregra jest w odległości
    190 od ściany nośnej.

    Dodam, że na tym stropie w trakcie nadbudowy stało trochę materiału,
    stał też stary dach. Na stropie od dołu, na tynku, nie ma żadnych
    pęknieć, poza rysami wzdłuż tregrów.

    Muszę wybrać któryś wariant, może jeszcze coś innego. Wtedy projektant
    ewentualnie policzy jakieś przekroje, itp.



    Źródło: topranking.pl/1559/lazienka,na,poddaszu,wzmocnienie,stropu.php