• program do sprawdzania szybkosci
  • blackberry 7130 opis
  • coloseum;rzym
  • mapa ziemi satelitarna mapa
  • 1gb 160gb
  • statusy gg hamskie
    DeadShadow Opowiadania
    Statusy Gadu Gadu
    status Gadu Gadu pl
    status Gadu Gadu Wikipedia
    status Zespołu Szkół w Chorzowie
    status prawny pracownika samorządowego
    status absolwenta Urząd pracy
    status Banku BPH
      aaaaDeadShadow Opowiadaniaaaaa

    Temat: W pracy bawimy się internetem
    Czasem trudno jest opędzić się od "przeszkadzaczy".
    Używam w pracy GG do komunikacji między ludźmi z firmy (z innych oddziałów).
    Codziennie kilka osób stara się za wszelką cenę "porozmawać" o przysłowiowej
    dupie Maryni. Nie pomaga status "zajęty", opis "nie przeszkadzać, jestem w
    pracy", ani chamskie spławianie. Myślałem że to może licealiści nudzą się w
    domu, ale nie, to w 90% panienki z księgowości nudzące się w pracy. Nie tylko
    same nic nie robią, ale jeszcze przeszkadzają innym.

    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21,38103654,38103654,W_pracy_bawimy_sie_internetem.html



    Temat: Pomoc w sprawie gier
    Pomoc w sprawie gier
    Obserwuje straszne hamstwo i zazdrość na tym forum. Jeśli ktoś prosi o crack lub serial to od razu widze posty z hamskimi odpowiedzimi typu kup sobie orygnał. Prosze zauważyć że większość z graczy to głownie dzieciaki, ktorych nie stać na kupno gry kosztującej około 150 zł. Rodzice niestety nie mają pieniędzy aby zafundowac grę za 150 zł dla swojej pociechy. Młodzież powinna miec jakąs rozrywkę oprocz nauki. Straty ponoszone przez producenta gry są znikome, prosze zauważyć jak słynny założyciel Microsoftu nażeka na piractwo jakie on to ponosi straty, tymczasem jest najbogatszym człowiekiem na świecie. Prosze sobie darować złośliwe odpowiedzi do osób które proszą o pomoc. Osobiście będac administratorem forum zakładał bym dla tych ludzi blokade IP tak aby wogole nie mogli już nigdy kożstać z tego forum. Proacowałem przez długi czas w Holandii i powiem wam że nie ma tam takiej złośliwości i zazdrości która jest polską specjalnością wynikającą z biedy i choroby tego kraju. Tam każdy sobie pomaga a wrecz uznaje to za swój obowiązek! POSTANOWIŁEM POMÓC KAŻDEJ OSOBIE JEŚLI CHODZI O PROBLEMY ZWIĄZANE Z CRACKAMI, CZY TEŻ SERIALAMI DO GIER! MLODZIERZ MA PRAWO ROWNIEZ DO ROZRYWKI NIE TYLKO DO NAUKI. JESLI KTOS BEDZIE CZEGOS POTRZEBOWAL TO PROSZE PISAC POD NUMER GG 5197323 nUMER TEN WYGLADA NA NIEAKTYWNY GDYZ NIGDY NIE MAM STATUSU DOSTEPNEGO, JESTEM NA UKRYTYM TAK WIEC PROSZE PISAC NIE ZWRACAJAC UWAGI NA DOSTEPNOSC, NA KAZDE ZAPYTANIE POSTARAM SIE OPOWIEDZIEC I W MIARE MOZLIWOSCI POMOC. ODPOWIEDZI BEDE ZAZWYCZAJ UDZIELAL WIECZORAMI. Pozdrawiam i proponuje aby hamy i złośliwcy nie wypowiadali sie lub blokowano ich IP.
    Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15098,20497679,20497679,Pomoc_w_sprawie_gier.html


    Temat: Blue connect - nabijanie ludzi w butelkę?


    A potem dostajesz duuużą reklamę z serwera gg, na której otrzymywanie
    zgodziłeś się w regulaminie świadczenia tej usługi.
    Jak wspominałem ograniczyłem swoje łącze i przetestowałem to nie wierząc,
    że warunki te nie pozwalają na to.


    Ale widocznie nie każdy jest takim wymiataczem, jak Ty;) Rozumiem, że
    również zasymulowałeś na swoim łączu:
    - kilkanaście hopów w sieci operatora zanim pakiet dojdzie do WIX-a
    - pingi na poziomie minimum 500-600ms
    - około 40% utraty pakietów


    Jest reklama, która brzmi mniej więcej tak:
    "pan: Życzy sobie pani z cytryną czy bez?
    pani: Poproszę, i z cytryną, i bez.
    inny pan: Bądź bezkompromisowy, wybieraj wszystkie możliwości na raz!"
    Będziesz się czuł oszukany, że nie możesz mieć, i z cytryną, i bez?
    Czy w umowie było napisane o limicie?
    Jeśli tak to dlaczego ją podpisałeś?


    ?


    Czy wobec tego operator powinien dla Ciebie świadczyć usługę bez limitu?


    Nie, limit jest ok. Chodzi o to, co się dzieje po jego przekroczeniu. Tepsa,
    która króluje w robieniu klienta w balona obcina łącze do 25% nominału po
    przekroczeniu limitu, tu mamy mamy miejsce z cięciem do 2%.


    | Powtarzam, że nie mówię o pełnej szybkości - ale cięcie do 2% nominału to
    | chyba lekka przesada, prawda? 20-30% rozumiem, ale nie 2%!!
    Widocznie taką politykę ma ten operator, było jednak o tym w regulaminie
    usługi. Czy wiedząc o tym teraz podpisałbyś taką umowę raz jeszcze? Jeśli
    odpowiadasz na to pytanie "nie" to znaczy, że podpisałeś nieświadomie coś,
    jeśli "tak" to skąd pretensje?


    Nie było o tych 2% w regulaminie usługi i o to się cała sprawa rozchodzi.
    Umowę pisał zapewne sztab ludzi zaprawionych we działaniach na granicy
    oszustwa.


    Jeszcze raz zapytam czy Era postępuje według regulaminu czy łamie któreś z
    jego punktów? Jeśli tak to podaj ten punkt, jeśli nie to znaczy, że
    postępuje fair.


    IMHO łamie. Bo to, co robi Era, to nie jest "zmiana parametrów
    technicznych", ale celowe, chamskie ograniczenie transferu niepozwalające na
    normalne korzystanie z łącza (tj. dostęp do Internetu). Czy mam rację, to
    jest raczej pytanie do UOKiK, nie do mnie. Takie rzeczy powinny rozstrzygać
    sądy, w imieniu dużej liczby niezadowolonych klientów. Jeden sztab prawników
    kontra drugi:)


    | SLA dotyczy czegoś zupełnie innego, proponuję doczytać, co:-) Gdyby
    | podpisane SLA było warunkiem reklamacji łącza to żaden domowy użytkownik
    | nie
    | mogłby reklamować swojego łącza operatorowi (bo nie ma SLA). A jednak
    | Tepsa,
    | Aster, Dialog (itp) uwzględniają reklamacje.

    Sprawdziłem, jak dla mnie w tym przypadku to umowa, którą podpisujesz z
    operatorem, poniżej przedstawiam znalezioną definicję z google:

    Abbreviated SLA, a contract between an ASP and the end user which
    stipulates and commits the ASP to a required level of service. An SLA
    should contain a specified level of service, support options, enforcement
    or penalty provisions for services not provided, a guaranteed level of
    system performance as relates to downtime or uptime, a specified level of
    customer support and what software or hardware will be provided and for
    what fee.

    Czy coś źle rozumię w tej definicji?


    Nie wiem, co z niej rozumiesz. Skopiowałeś ją. Powtarzam - abonenci np. Neo
    nie mają podpisanej SLA i mogą reklamować transfer. Nie wiem, czy
    kiedykolwiek widziałeś umowę SLA. W tego typu umowach określone są czasy
    reakcji, usunięcia ustarki przez operatora, dostarczenia zamiennego sprzętu,
    odpłatności za przerwy.
    Nawet jeśli nie masz wykupionego gwarantowanego poziomu transferu -
    nazywanego często framerelayowym "CIR" - to usługę możesz reklamować.


    To nie ma nic do rzeczy, podpisałeś umowę na świadczenie usługi na danym
    poziomie. Operator spełnia wszystkie punkty regulaminu, łącznie te o
    limitach. Może chce wyciągnąć od Ciebie dodatkowe pieniążki na jakieś
    pakiety czy też inne cuda, nie wiem jak jest w Erze. W każdym razie
    płacisz za to co podpisałeś w umowie. A to, że nie masz innej możliwości
    na internet nikogo nie obchodzi i nie jest powodem do zmiany warunków
    umowy.


    Szanującego się operatora powinno to obchodzić. Boli mnie to tym bardziej,
    że pracuję w dziale technicznym jednego z polskich ISP i na coś takiego nikt
    tam by sobie nie pozwolił. Zadowolenie klienta to rzecz święta, nawet gdy
    jest marudny.


    Jest takie pojęcie za to jak operator dominujący, ten ma dodatkowe
    obowiązki narzucone przez prawo, jak np świadczenie usług na terenach
    wiejskich, czy też związanych z obronnością kraju. Era nie jest raczej
    jednak z takim statusem..


    Raczej "operator znaczący". PTC ma taki status od 2002 r. Tylko nie ma to
    nic wspólnego z dyskusją.

    pozdr
    zasiu


    Źródło: topranking.pl/1709/blue,connect,nabijanie,ludzi,w,butelke.php


    Temat: Blue connect - nabijanie ludzi w butelkę?


    zasiu wrote:
    | A potem dostajesz duuużą reklamę z serwera gg, na której otrzymywanie
    | zgodziłeś się w regulaminie świadczenia tej usługi.
    | Jak wspominałem ograniczyłem swoje łącze i przetestowałem to nie wierząc,
    | że warunki te nie pozwalają na to.
    Ale widocznie nie każdy jest takim wymiataczem, jak Ty;) Rozumiem, że
    również zasymulowałeś na swoim łączu:
    - kilkanaście hopów w sieci operatora zanim pakiet dojdzie do WIX-a
    - pingi na poziomie minimum 500-600ms
    - około 40% utraty pakietów


    Mój test polegał wyłącznie na ograniczeniu połączenia do 9,4kb/s na
    iPlusie, czyli łączu porównywalnym parametrami, może o tyle gorszym że
    nie na UMTSie, nawet nie na edgu, ale zwyczajnie przez komórkę w biednym
    GPRS'ie.


    | Jest reklama, która brzmi mniej więcej tak:
    | "pan: Życzy sobie pani z cytryną czy bez?
    | pani: Poproszę, i z cytryną, i bez.
    | inny pan: Bądź bezkompromisowy, wybieraj wszystkie możliwości na raz!"
    | Będziesz się czuł oszukany, że nie możesz mieć, i z cytryną, i bez?
    | Czy w umowie było napisane o limicie?
    | Jeśli tak to dlaczego ją podpisałeś?
    ?


    Nie mogę uwierzyć, że reklama była ważniejsza dla was od od umowy..


    | Czy wobec tego operator powinien dla Ciebie świadczyć usługę bez limitu?
    Nie, limit jest ok. Chodzi o to, co się dzieje po jego przekroczeniu. Tepsa,
    która króluje w robieniu klienta w balona obcina łącze do 25% nominału po
    przekroczeniu limitu, tu mamy mamy miejsce z cięciem do 2%.


    Nie odpowiedziałeś na moje pytanie.. Poza tym chodziło mi o limit
    przepływności po przekroczeniu pewnej ilości danych.
    Cóż... specyfikacja usługi jest taka że osiąga ona do 368kb/s z tego co
    pamiętam. Wtedy to może jest te 2%, tyle że tam gdzie nie ma Edge nawet
    to będzie jakieś 15%.


    | Widocznie taką politykę ma ten operator, było jednak o tym w regulaminie
    | usługi. Czy wiedząc o tym teraz podpisałbyś taką umowę raz jeszcze? Jeśli
    | odpowiadasz na to pytanie "nie" to znaczy, że podpisałeś nieświadomie coś,
    | jeśli "tak" to skąd pretensje?
    Nie było o tych 2% w regulaminie usługi i o to się cała sprawa rozchodzi.


    Było o limicie. Jak czegoś nie byłeś pewien trzeba było chcieć mieć to w
    regulaminie lub go nie podpisywać..


    Umowę pisał zapewne sztab ludzi zaprawionych we działaniach na granicy
    oszustwa.


    Tego nie wykluczam, umowa to oczywiście cyro? A i to pewnie dwuletnie?


    | Jeszcze raz zapytam czy Era postępuje według regulaminu czy łamie któreś z
    | jego punktów? Jeśli tak to podaj ten punkt, jeśli nie to znaczy, że
    | postępuje fair.
    IMHO łamie. Bo to, co robi Era, to nie jest "zmiana parametrów
    technicznych", ale celowe, chamskie ograniczenie transferu niepozwalające na
    normalne korzystanie z łącza (tj. dostęp do Internetu). Czy mam rację, to
    jest raczej pytanie do UOKiK, nie do mnie. Takie rzeczy powinny rozstrzygać
    sądy, w imieniu dużej liczby niezadowolonych klientów. Jeden sztab prawników
    kontra drugi:)


    Masz szansę ich podać zawsze jak tylko chcesz, tylko ciężko Ci będzie
    przekonać sąd o tym, że wydawało Ci się to być czymś innym. Jeśli obie
    strony wypełniają warunki umowy to nie ma problemu według prawa.


    | Czy coś źle rozumię w tej definicji?
    Nie wiem, co z niej rozumiesz. Skopiowałeś ją. Powtarzam - abonenci np. Neo
    nie mają podpisanej SLA i mogą reklamować transfer. Nie wiem, czy
    kiedykolwiek widziałeś umowę SLA. W tego typu umowach określone są czasy
    reakcji, usunięcia ustarki przez operatora, dostarczenia zamiennego sprzętu,
    odpłatności za przerwy.
    Nawet jeśli nie masz wykupionego gwarantowanego poziomu transferu -
    nazywanego często framerelayowym "CIR" - to usługę możesz reklamować.


    Mieszasz trochę, to tu po prostu właśnie regulamin. Nie ma napisanego,
    że w razie awarii dostarczą Ci dodatkowy sprzęt - więc go nie dostarczą.
    Proste. Jak dla mnie to właśnie SLA :)


    | To nie ma nic do rzeczy, podpisałeś umowę na świadczenie usługi na danym
    | poziomie. Operator spełnia wszystkie punkty regulaminu, łącznie te o
    | limitach. Może chce wyciągnąć od Ciebie dodatkowe pieniążki na jakieś
    | pakiety czy też inne cuda, nie wiem jak jest w Erze. W każdym razie
    | płacisz za to co podpisałeś w umowie. A to, że nie masz innej możliwości
    | na internet nikogo nie obchodzi i nie jest powodem do zmiany warunków
    | umowy.
    Szanującego się operatora powinno to obchodzić. Boli mnie to tym bardziej,
    że pracuję w dziale technicznym jednego z polskich ISP i na coś takiego nikt
    tam by sobie nie pozwolił. Zadowolenie klienta to rzecz święta, nawet gdy
    jest marudny.


    Operator nie ma obowiązku nikogo uszczęśliwiać na siłę. Ktoś kupuje
    usługę to znaczy, że mu odpowiada, a jak nie to nie kupuje. Za swoje
    błędy się płaci i to słono.


    | Jest takie pojęcie za to jak operator dominujący, ten ma dodatkowe
    | obowiązki narzucone przez prawo, jak np świadczenie usług na terenach
    | wiejskich, czy też związanych z obronnością kraju. Era nie jest raczej
    | jednak z takim statusem..
    Raczej "operator znaczący". PTC ma taki status od 2002 r. Tylko nie ma to
    nic wspólnego z dyskusją.


    Mi chodziło o "dominującego" w moim przykładzie.


    Źródło: topranking.pl/1709/blue,connect,nabijanie,ludzi,w,butelke.php